Dokumenty są. Kluczyki są. Nawet winda czeka. Ostatnie spojrzenie w lustro – tak, wyglądam bosko.
Aż tu nagle… zgrzyt, szarpnięcie… To niemożliwe! Winda się zablokowała. Akurat dzisiaj? Spóźnię się! Pieniądze przepadną! Tylko bez paniki. Wdech, wydech…
Co stało się dalej? Co to ma wspólnego z tym artykułem? Wyjaśnię już niebawem.