Poznanie potrzeb klientki
Klaudia umówiła się ze mną na rozmowę, ponieważ potrzebowała osoby, która będzie w stanie wyrazić ciepły, duchowy i emocjonalny wymiar jej usług.
Jej celem było rozwijanie swojej marki w wirtualnym świecie. Do tej pory skupiała się na budowaniu wizerunku swojej firmy lokalnie, w mieście, gdzie znajduje się lokal Kojący dotyk – przestrzeń relaksu i przemiany.
Chciała być znana w świecie biznesu jako troskliwa marka, łącząca ekspercką wiedzę z empatycznym podejściem do potrzeb kobiet. Zależało jej na tym, żeby jej wizerunek odzwierciedlał emocjonalne zaangażowanie, jakie wkłada w swoją działalność.
Klaudia wiedziała, że dotychczasowa strona www nie pomoże jej w osiągnięciu zamierzonych rezultatów. Konieczna była przebudowa.
W pierwszym etapie naszej współpracy Klaudia poprosiła mnie o zaprojektowanie treści do zakładki O mnie. Zależało jej na emocjonalnym przedstawieniu jej historii.
Dzięki temu, że stworzyłyśmy wcześniej strategię komunikacji marki oraz księgę stylu, poznałam już Klaudię bliżej.
Realizacja projektu
Już podczas pracy nad strategią komunikacji dla Klaudii, zebrałam większość potrzebnych mi informacji. Jednak, umówiłyśmy się na dodatkowe spotkanie, by złożyć historię w całość wraz z emocjami, jakie jej towarzyszyły.
Po naszym spotkaniu stworzyłam szkic treści. Historia okazała się długa i trochę zagmatwana. Wiedziałam więc, że konieczne będzie wybranie tylko kilku wątków, żebyśmy mogły ją zamieścić w zakładce O mnie.
Przy zbyt długiej i wielowątkowej treści użytkowniczki mogłyby się pogubić. A sama objętość tekstu zniechęcałaby je do czytania. Delikatnie proponowałam więc, które elementy warto ująć w historii, a które lepiej pominąć.
Dodatkowo zaproponowałam przełamanie treści elementami graficznymi, żeby ułatwić ich odbiór.
Treści układałam na makiecie, żeby móc łatwo zmieniać wszystkie elementy. Tak wygląda efekt końcowy mojej pracy:
Co było największym wyzwaniem w tym projekcie?
Projekt był dużym wyzwaniem emocjonalnym, zarówno dla mnie, jak i dla Klaudii. Ja potrzebowałam sporo osobistych informacji, żeby móc wczuć się w to, co robi
i jak chce to przekazać. Klaudia z kolei, powracała do trudnych momentów jej życia. To one zapoczątkowały powstanie Kojącego dotyku.
Bałam się, czy moja wersja spełni oczekiwania Klaudii, czy sprostam jej wizji. Tym bardziej że w tym przypadku musiałam dodatkowo dopasować treść do publikacji na stronie O mnie.
Musiałam sprawić, że czytelniczki poznają Klaudię, oraz dowiedzą się, co doprowadziło do stworzenia marki. Historia miała być emocjonalna, ale nie dramatyczna. Jej struktura musiała zachęcać do czytania, ale także do poznania oferty Klaudii.
Jak sobie z tym poradziłam?
Wiedziałam, że kluczowym elementem realizacji tego zlecenia, będzie relacja z Klaudią. Na szczęście bardzo starała się dostarczyć mi wszystkie potrzebne informacje. Dzięki temu mogłam wczuć się w to, co przeżywała. Podczas spotkania, kiedy Klaudia opowiedziała mi swoją historię, polały się łzy (nam obu).
Widziałam, że trudno jej wracać do tamtych chwil. Cierpliwie wspierałam ją podczas realizacji całego projektu. Wykorzystywałam w treściach tylko te elementy, których Klaudia nie krępowała się upubliczniać. Moje sugestie podsuwałam jej delikatnie. Za każdym razem tłumaczyłam też, z czego one wynikają.